Wracasz do szkoły lub na studia? Koniecznie zainstaluj te aplikacje na Androida

Wrzesień to dla wielu z Was straszny czas, ponieważ kończą się beztroskie wakacje i zaczyna się 10 miesięcy wytężonej nauki w szkole. Oczywiście większość uczniów i studentów ma już smartfony, więc ten czas można sobie nieco ułatwić.

Studenci

Studenci (shutterstock.com)

Ja — na szczęście — skończyłem już edukację, ale patrząc na współczesne aplikacje mobilne, strasznie żałuję, że nie było mi dane chodzić do szkoły, gdy były dostępne. Dzięki nim zdobywanie wiedzy byłoby dużo łatwiejsze i przyjemniejsze. Jeśli dla Was wrzesień (lub październik) to czas, kiedy trzeba wyciągnąć plecak z szafy i przygotować sobie książki, to mam kilka aplikacji, które Wam pomogą przetrwać nadchodzące miesiące.

TimeTable++ Plan zajęć

TimeTable++ Plan zajęć

Pierwszą aplikacją, które jest niezbędna dla każdego ucznia czy studenta jest plan lekcji. Sam swego czasu korzystałem naraz z trzech różnych sposobów na spamiętanie rozkładu zajęć (plan na lodówce, wymięta karta w plecaku oraz pytanie znajomych) i chyba nawet wszystkie razem nie byłyby tak skuteczne jak dobra aplikacja na smartfona. W Google Play jest ich oczywiście cała masa, ale moją uwagę przykuła TimeTable++ Plan zajęć.

TimeTable++ Plan zajęć

Obowiązków zarówno teraz jak i w czasach szkolnych miałem sporo, więc od zawsze cenię sobie przejrzystość w notatkach i wszelkich planach lekcji. Ta aplikacja jest moim zdaniem jedną z najlepszych pod tym względem, zarówno oceniając plan tygodniowy jak i dzienny. Wszystko jest świetnie widoczne i nie ma szans, żeby się pomylić czy coś przegapić. Oprócz lekcji można ustawiać notatki i egzaminy, a wszystko oznaczyć dodatkowo różnymi kolorami i opisać szeregiem informacji jak nauczyciel, lokalizacja czy powtarzalność danej rzeczy.

Dla bardziej zaawansowanych użytkowników są też inne opcje jak powiadomienia, kilka różnych planów zajęć czy też zmiana wyglądu całej aplikacji. Możliwości jest sporo, ale mimo tego wszystko nadal jest proste i przejrzyste, a to jest moim zdaniem najważniejsze.

Sunrise Calendar

Sunrise Calendar

Drugą z aplikacji, która pełnić może podobną funkcję jest kalendarz. Oczywiście można wybrać tylko jedno z rozwiązań i stosować je do wszystkiego, ale moim zdaniem warto zastanowić się nad obydwoma. Na Androidzie przejrzałem wiele różnych kalendarzy i najbardziej do gustu przypadł mi ten o nazwie Sunrise. Podobnie jak wspomniany plan lekcji, jest bardzo prosty i przejrzysty, a jednocześnie ma trochę ukrytych funkcji dla ciekawskich użytkowników.

Sunrise Calendar

Dla mnie bardzo istotne jest to, że po zsynchronizowaniu z Facebookiem od razu pojawiają mi się w nim wydarzenia, w których biorę udział. Ważne jest też to, że mogę od razu zobaczyć w nim pogodę oraz wszystkie wydarzenia jedno po drugim. Oczywiście jestem w stanie zmienić widok planu dnia na dokładny, ale mi bardziej odpowiada skrócona wersja. Można go też zsynchronizować z mailem i za jego pomocą podpinać do wydarzeń znajomych.

Evernote

Evernote

Kolejną niezwykle istotną aplikacją jest będzie notatnik. Moim faworytem jest nieoceniony Evernote. Płatne wersje oferują więcej miejsca na pliki, ale darmowy wariant w zupełności wystarczy większości z Was. Ja wyrobiłem sobie nawyk zapisywania wszystkich rzeczy do zrobienia najpierw w Evernocie i późniejszego przenoszenia wybranych notatek do kalendarza. Dzięki tej aplikacji mam dostęp do swoich notatek z poziomu smartfona i komputera, co pozwala mi zawsze szybko sprawdzić listę zadań.

Evernote

Sama aplikacja wygląda świetnie i jest bardzo minimalistyczna, przez co nauka korzystania z niej zajmuje dosłownie chwilę. Oprócz zwykłych notatek można dodać załączniki, czaty czy też przypomnienia. Działa też bardzo dobrze rozpoznawanie pisma odręcznego, więc notatki można zapisywać także w ten sposób. Dla mnie jest to aktualnie aplikacja, od której zaczynam swój dzień na komputerze i smartfonie.

Tłumacz Google

Tłumacz Google

W dzisiejszych czasach, gdy świat jest bardzo otwarty podróżowanie nie jest czymś trudnym, warto znać języki. Sama znajomość nie zawsze jednak wystarczy i warto mieć wsparcie w postaci słownika czy tłumacza, narzędzie Google'a jest jednym z lepszych. Mówię to jako językowiec, który w swoim życiu przetłumaczył setki stron tekstów i to z chińskiego.

Tłumacz Google

Wybór języków jest bardzo duży, a pakiety językowe można zapisać offline, dzięki czemu nie potrzeba stałego połączenia z internetem. Poza tym aplikacja Google'a obsługuje również mowę oraz tłumaczenia na żywo ze zdjęcia, co działa już całkiem dobrze. Dzięki tym wszystkim funkcjom nawet tak orientalne języki jak chiński nie są problemem.

Office Lens

Office Lens

Tworzenie notatek to jedno, ale często łatwiej jest je od kogoś skopiować lub po prostu zrobić zdjęcie. Najprostszym rozwiązaniem będzie włączenie aparatu i strzelenie fotografii, ale warto zainstalować wcześniej odpowiedni program, który może to znacząco ułatwić. Takich aplikacji jest sporo, ale ja postawiłem na Office Lens.

Office Lens

Ta aplikacja jest bardzo prosta, a jednocześnie daje wystarczające możliwości do pracy. Można wybrać, co chcemy fotografować (dokument, tablica, zdjęcie), ustawić rozdzielczość i aktywować lub dezaktywować lampę. Sama aplikacja działa bardzo sprawnie, a już po zrobieniu zdjęcia można ustawić element, na którym znajduje się interesujący nas fragment tekstu. W moim przypadku Office Lens zawsze dobrze radził sobie z wyłapaniem tekstu i jego obróbką, zarówno jeśli chodzi o papier jak i monitor.

Streszczenia.pl

Streszczenia.pl

Nie wiem, co dla Was jest największą bolączka w szkole, ale ja w liceum nie lubiłem czytać lektur. Książki ubóstwiam i w miarę możliwości staram się ich pochłaniać jak najwięcej, ale nie da się ukryć, że wiele pozycji, które wybrało Ministerstwo Edukacji nie jest zbyt porywających. Dlatego bardzo wybiórczo traktowałem książki, które czytałem i z pomocą przychodziły mi zawsze opracowania lektur. Jeśli macie podobne problem, to aplikacja Streszczenia.pl powinna znaleźć się w Waszych smartfonach.

Streszczenia.pl

Jeśli chodzi o kwestie wizualne tej aplikacji, to — delikatnie mówiąc — nie jest zbyt dobrze. Wszystko jest przejrzyste, ale wygląda mało zachęcająco. Mimo tego warto się nią zainteresować, ponieważ jest w niej bardzo bogaty wybór utworów literackich, biografii autorów, epok oraz motywów literackich. Wszystko można bardzo łatwo znaleźć, a opisy są dość dokładne, przez co żadna lekcja polskiego nie powinna być zaskoczeniem.

Wikipedia

Wikipedia

Bez względu na to, na jakim etapie edukacji jesteście, z dwoma członkami rodziny zawsze powinniście mieć świetne kontakty, Wujkiem Google oraz Ciocią Wikipedią. Ja jeszcze dobrze pamiętam, gdy wszelkie nieznane pojęcia trzeba było sprawdzać w encyklopediach i potem przepisywać je do zeszytu, co było samo w sobie irytujące. Dzisiaj jest dużo lepiej, ponieważ wystarczy wrzucić dane hasło do Wikipedii, co sprawi, że nawet na lekcji nic nie będzie w stanie nas zaskoczyć, a jest nawet szansa na wyróżnienie się jakąś ciekawostką.

Wikipedia

Sama aplikacja jest przygotowana bardzo dobrze i działa bez zarzutu. Można w niej zmieniać też motyw graficzny oraz wielkość czcionki, a dodatkowo jest możliwość zapisywania najważniejszych stron, dzięki czemu nie potrzeba wtedy dostępu do internetu. Najgorszą funkcją jest losowa strona, ponieważ przez to można łatwo znaleźć coś ciekawego i potem przeglądać kolejne hasła. Niby nic strasznego, ale może to być dużo ciekawsze od lekcji.

Oczywiście nic nie zastąpi odpowiedniego przygotowania się do zajęć, ale wiele rzeczy można znacząco ułatwić. Gdybym miał teraz wrócić do szkoły lub na studia, to te aplikacje byłyby dla mnie niezastąpione.

o
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

SOBEaR - prezent dla imprezowiczek? (wideo) 20 miast widzianych nocą z kosmosu [plotka] Nowy, mały komputer Apple wygląda jak bardzo duży iPhone? Crackerzy z Chin złamali Siódemkę MT1222 PARMA VP, płaska klawiatura idealna do... Skype'a Helikopter na Elbrusie, czyli wrak na wysokościach Okładka Pink Floyd Dark Side of the Moon na żywo [wideo] Kompozycje z oddychającego plastiku [wideo] Nadchodzi LG 55EM960V – jutro europejska premiera Karty graficzne są drogie, a będą jeszcze droższe. Przez graczy! Europejscy politycy celnie punktują Zuckerberga. Tylko niewiele z tego wynika Sony kończy z DVD w Japonii