Prywatne kino w Twoim domu? Testujemy zakrzywiony, 55-calowy LG OLED TV

Ostatnimi czasy coraz więcej mówi się o początku końca telewizorów i pozbywaniu się tychże głównie przez młodych ludzi. Przyznaję, że przez chwilę też zastanawiałem się nad taką opcją. I wtedy do moich drzwi zapukał kurier z OLED TV od LG.

LG OLED TV 55EC930V

LG OLED TV 55EC930V

Efekt "wow!" po raz pierwszy — design

Przyzwyczajony do dość smukłych, nieźle wykonanych LED TV byłem przekonany, że nic mnie nie zaskoczy. Myliłem się. Otrzymany przeze mnie LG OLED TV 55EC930V, który jest na chwilę obecną najbardziej zaawansowanym modelem tego producenta dostępnym w Polsce, robi piorunujące wrażenie już na sam widok. I to praktycznie na każdym. Nieważne, czy ktoś ma wielką plazmę czy wyższej klasy LED TV. Wygięty, 55-calowy panel OLED unoszący się na falistej, aluminiowej podstawce rzuca na kolana smukłością, precyzją wykonania i jakością wykończenia.

LG OLED TV 55EC930V

Trudno nie powiedzieć lub chociaż nie pomyśleć "wow!". Subtelna linia, praktycznie brak obramowań, materiały godne segmentu premium. Tak, LG OLED TV to coś więcej niż przedmiot użytkowy. To pokaz możliwości technologicznych i designerskiego kunsztu, na który chce się patrzeć. I chce się mieć w swoim salonie. Koniecznie. Jest to sprzęt, który z dumą stawia się w centrum pomieszczenia. Chciałoby się rzec, że to tylko telewizor. Może i tak, ale za to jaki!

LG OLED TV 55EC930V

Słoneczny salon? Żaden problem!

Gdy zobaczyłem lekko błyszczącą powłokę ekranu w podesłanym przez LG OLED TV byłem ciekaw, jak telewizor sprawdzi się w słonecznym salonie. W letnie poranki mój matowy LED, mimo mocnego podświetlenia, potrafi skutecznie zniechęcić do oglądania czegokolwiek. A ponieważ w moim przypadku jest to jedna z nielicznych okazji do rozłożenia się na kanapie, jest to dla mnie wysoce irytujące. I tu ponownie OLED od LG mnie zaskoczył — tym razem czytelnością treści. Naturalne, intensywne kolory pozostały niemal niezmienione, a obraz ostry. Bez zaciągania rolet. Wow!

LG OLED TV 55EC930V

Dotychczas tak dobrą widoczność w słońcu zapewniał mi jedynie smartfon z OLED-em. Trudno jednak mówić o komforcie oglądania czegokolwiek na mniej niż 6 calach. Teraz, na szczęście, ta technologia jest dostępna także w telewizorach. Nie oznacza to, że jest idealnie — refleksów nie udało się całkowicie wyeliminować. Niemniej jednak różnica w porównaniu do LED TV jest widoczna gołym okiem. I o to właśnie chodzi, by nie trzeba było przekonywać siebie lekturą specyfikacji, lecz by różnica była wyraźnie widoczna bez pomiarów, gołym okiem. I jest, aż nadto.

Magia kolorów i… czerni

Na co dzień korzystam z wyświetlaczy IPS LED, które zapewniają kąty widzenia i odwzorowanie kolorów na tyle dobre, że trudno im cokolwiek zarzucić. A przynajmniej tak było do tej pory. Po kontakcie z 55-calowym EC930V zaczyna się dostrzegać niedoskonałości technologii ciekłokrystalicznych. Kontrast na starych monitorach staje się co najwyżej zadowalający, czerń ciemnoszara, a obraz pod kątem nie tak dobry, jak niegdyś. Kolejny raz wystarczy kilka chwil by dostrzec technologiczną przepaść. LG OLED TV zapewnia znacznie lepiej nasycone, naturalne barwy.

LG OLED TV 55EC930V

Można sobie wmawiać, że kolory są przejaskrawione i nienaturalne, ale wystarczy poprosić znajomego grafika o pomiar kolorymetrem by przekonać się, że tak nie jest. Może trafiłem na taką sztukę, ale po wyjęciu z pudełka mój EC930V okazał się bardzo dobrze skalibrowany i niewiele już można było ręcznie poprawić. W praktyce zeszliśmy ze średnią dE do poziomu 1,0. Przy okazji wypada wspomnieć, że panel OLED zapewnia bardzo równomierny rozkład jasności, z którym mogą równać się jedynie najlepsze, profesjonalne panele LED.

LG OLED TV 55EC930V

Konkurować za to nie mogą czernią, która jest po prostu idealna. Nie sposób odróżnić wyłączony OLED TV od wyświetlającego czarne tło. Konia z rzędem dla tego, kto wskaże granicę między czarnym pasem a mroczną sceną, czy napisami końcowymi. Po prostu się nie da. Dodam tylko, że gwieździste niebo wygląda na zakrzywionym panelu OLED obłędnie. W praktyce jest to pierwszy telewizor, który podczas seansu wgniótł mnie w fotel jakością obrazu. I to do tego stopnia, że zamiast skupiać się na wątku, podziwiałem projekcję. Niesamowite!

Płynność — naturalna, 3D — boskie

Producenci LED TV prześcigają się w technologiach poprawiających płynność obrazu. Jako, że nie lubię smużenia, sam postawiłem na kilkaset herców i kilka dumnie brzmiących funkcji, które miały wyeliminować smużenie. I wyeliminowały do tego stopnia, że uzyskałem teatralny efekt i nawet patetyczne sceny wyglądały dla mnie początkowo śmiesznie. Teraz już jest lepiej, bo się… przyzwyczaiłem. Z letargu trwającego dobre kilka miesięcy wyrwało mnie LG ze swoim OLED TV. Wyświetlacz ten zapewnia obraz płynny, ale daleko mu od komizmu.

LG OLED TV 55EC930V - pilot Magic Remote

Na standardowych nastawach, przy najbardziej dynamicznych scenach najbardziej wprawni dostrzegą gdzieniegdzie lekkie rozmycia krawędzi, ale można je zminimalizować w ustawieniach TruMotion za pomocą 2 suwaków — redukcji skoków i rozmycia. W mojej ocenie domyślne ustawienia są jak najbardziej zadowalające, ale jeśli czyjeś oczekiwania nie są spełnione, to zawsze można poeksperymentować i znaleźć złoty środek. Podobnie zresztą jak w przypadku efektu 3D, gdzie można dostosować głębię i punkt oglądania.

LG OLED TV 55EC930V

Pasywne 3D w wykonaniu LG zapewnia znakomite wrażenia wizualne. Pozbawione migotania okulary są tanie, lekkie i nie męczą oczu. Nie ma najmniejszych problemów z jasnością projekcji, która jest w pełni zadowalająca. Crosstalk, czyli rozwarstwienie obrazu na składowe dla lewego i prawego oka, jest prawie niewidoczny. Reasumując, opcja 3D sprawdza się znakomicie i seanse z jej użyciem to czysta przyjemność. Na koniec kilka słów o kątach widzenia — są znakomite w każdej płaszczyźnie i nawet najlepsze LED TV nie mogą konkurować z OLED-ami.

Wyposażenie — bez braków, sterowanie — wygodne

Kapitalna jakość obrazu i piękny design sprawiają, że ma się ochotę oglądać. Bez wertowania menu czy specyfikacji. I rzeczywiście jest to możliwe — nic nie odciąga uwagi od naszego celu. Wyposażony w żyroskop pilot LG Magic Remote pozwala na łatwą nawigację po uproszczonych do granic możliwości menu, a nawet sprawne wprowadzanie np. fraz do wyszukiwania w YouTube czy w przeglądarce. Zawsze można też skorzystać ze sterowania głosowego — wystarczy wcisnąć przycisk i powiedzieć kilka słów do pilota, by na ekranie pojawiły się wyniki.

LG OLED TV 55EC930V - gniazda tylne

I to rozumiem! Jeśli chodzi o wyposażenie, to niczego absolutnie nie brakuje. Są złącza 3 USB, 4 wejścia HDMI w tym jedno z MHL do podłączania smartfonów, złącza komponentowe, wyjścia optyczne i słuchawkowe, zestaw tunerów (SAT/kabel) czy gniazdo PCMCIA. Nie zabrakło karty LAN, WiFi i ok. 1 GB pamięci wewnętrznej, którą można spożytkować na instalację aplikacji czy zrzuty ekranu. Do nagrywania przydaje się zewnętrzny dysk twardy (FAT32/NTFS), który wystarczy podpiąć do jednego z portów USB. W zasadzie jedyne, co powoduje lekki niedosyt, to system audio. Zainstalowane 2 głośniki o mocy 10 W każdy nie wyróżniają się jakościowo na tle konkurencji.

LG OLED TV 55EC930V - gniazda boczne

Inteligentna prostota

W telewizorach OLED LG instaluje standardowo system WebOS. Cechuje się on prostym, przejrzystym interfejsem, którego opanowanie nie powinno nikomu przysporzyć trudności. Większość istotnych informacji prezentowanych jest na belkach, a interfejs niejako prowadzi użytkownika za rękę. W locie można sprawdzić program TV dla wszystkich stacji, nawet bez wchodzenia do EPG. Nie zabrakło możliwości nagrywania audycji i cofania się (TimeShift), obsługi DLNA (SmartShare). Telewizor w mgnieniu oka wykrywa wszystkie nośniki podłączone bezpośrednio do TV i do sieci LAN.

LG OLED TV 55EC930V- system WebOS

Jest to o tyle przydatne, że system w LG OLED TV obsługuje sprawnie prawie każdy kontent wideo, nawet MKV z wysokim bitrate'em i polskimi napisami. Nie ma też problemów z obsługą audio czy pokazami slajdów z galerii zdjęć. W sekcji LG Store znajdują się natomiast użyteczne aplikacje, takie jak YouTube, ipla, Player (TVN) czy FilmBox, do których dostęp po zainstalowaniu, podobnie jak m.in. do przeglądarki WWW, mamy bezpośrednio z dolnej belki, którą można wywołać jednym przyciskiem na pilocie. Proste i przyjemne. Ustawienia, których jest całkiem sporo, są prezentowane na standardowych siatkach z dobrymi podpowiedziami.

Dodano do listy zakupowej

LG OLED TV to pierwszy od dłuższego czasu telewizor, który chciałbym kupić. Dlaczego? Bo widzę różnicę. Nie w specyfikacji, lecz w praktyce, gołym okiem. Za wydane pieniądze dostaję jakość, której LED czy plazma nie zapewniają. Seanse, zwłaszcza wieczorami, robią fenomenalne wrażenie. Za dnia zachwyca mnie jego design, a cały czas cieszy prostota obsługi. To chyba pierwszy tego typu sprzęt na rynku, w przypadku którego specjaliści od marketingu nie muszą się specjalnie wysilać. Wystarczy, że napiszą jak jest. Przekonałem się o tym na własnej skórze i ja to kupuję.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Co potrafi Smart TV? To nie jest miejsce służące do chowania paralizatora panie władzo... (18+) Najpopularniejsze smartfony 2009 roku w Polsce Przenośny domek, który można schować w kieszeni [wideo] Pierwszy napęd blu-ray dla Maków Cyfra+ - HD PVR za 15 zł/m Jak dobrze zabezpieczać dane przed kradzieżą? Wspinająca się po schodach walizka Zastrzel ulubione postacie Jednorożec ze stajni Apple'a Zdjęcia z Instagramu na twoim iPadzie! Szukasz pracy? Uważaj na zawody, w których może zastąpić cię robot