Jaki jest LG G Flex2? [minitest]

Pierwszy Flex był odważnym eksperymentem. Smartfon miał wady, ale wygięte obudowa i ekran oraz samoregenerująca się powłoka naniesiona na tył urządzenia sprawiały, że media na całym świecie poświęciły mu dużo uwagi.

Zainteresowanie mediów to jedno, a popularność produktu wśród klientów to coś zupełnie innego. Flex — chociażby ze względu na rozmiar — był produktem skierowanym do wąskiego grona bardzo szczególnych odbiorców.

Druga generacja jest inna. Ma wszystkie cechy wyróżniające poprzedniej generacji, ale LG usunęło większość wad i zdecydowało się na mniejszy ekran, dzięki czemu telefon może zainteresować większą grupę konsumentów. Większą, ale nie dużą. Nie ma się co łudzić, to urządzenie, które jest poza głównym nurtem, ale — kto wie — może to jego największa zaleta. Za każdym razem gdy wyciągałem Flexa z kieszeni przyciągałem ciekawe spojrzenia ludzi. Na większości spotkań wygięty telefon był też tematem na rozgrzewkę: o, co to jest? Dlaczego jest wygięty? Small talk z głowy.

Obudowa

Flex2 jest mniejszy od poprzednika, co nie znaczy, że jest mały. Nietrudno znaleźć 5,5-calowe smartfony, które mają bardziej kompaktowe obudowy. Przykładem niech będzie LG G3.

LG G Flex2 vs LG G3

Obudowa, przez zagięcie, wydaje się jednak mniejsza, niż jest w rzeczywistości. Nowy Flex jest sztywniejszy od zeszłorocznego modelu. Trzeba włożyć więcej siły, by wyprostować wygiętą obudowę. Pewnie dzięki temu urządzenie nie ma irytującej wady pierwszej generacji — obudowa nie skrzypi. Tylna pokrywa jest mocno połyskująca. Nie jestem fanem takiego wykończenia, ale na osłodę zostaje warstwa samoregenerująca. Na nic się zda, jeśli telefon nagle spotka się z betonem albo zostanie potraktowany ostrym narzędziem, ale usunie drobne rysy powstałe w skutek noszenia urządzenia w kieszeni z monetami.

Ekran

LG jest jednym z największych producentów ekranów OLED na świecie, ale stosuje je głównie w telewizorach. Zeszłoroczny Flex był pierwszym smartfonem z ekranem organicznym LG. Panel nie był doskonały. Obraz był dość ziarnisty i pewne zastrzeżenia budziła szybkość odświeżania. Flex2 ma zdecydowanie lepszą matrycę. Efekt smużenia nie jest widoczny, a za sprawą wyższej rozdzielczości ziarnistość obrazu przestała być problemem. Kolory — jak to w ekranach OLED — są intensywne, a głębia czerni i powiązany z nią kontrast są na najwyższym poziomie. Użytkownicy z pewnością będą zadowoleni z ekranu Flexa2.

Oddzielnym tematem jest zagięcie. Nie jestem wielkim fanem oglądania filmów na ekranie telefonu, ale faktem jest, że na Flexie2 robi się to bardzo przyjemnie. Doświadczenie jest nieco inne, niż na płaskich panelach. Nie ma jednak co przesadzać. To nie 55-calowy telewizor, w wypadku którego zagięta matryca istotnie zmienia odbiór obrazu. Zakrzywienie Flexa jest przede wszystkim jego cechą wyróżniającą. Tylko tyle i aż tyle.

Wydajność

Snapragon 810 to najwydajniejsza jednostka jaką teraz sprzedaje Qualcomm. Nie jest to układ idealny — producenci muszą kombinować, żeby opanować wysokie temperatury, jakie osiąga pod obciążeniem. LG poradziło sobie z tym problemem nie najgorzej. Tak, używany intensywnie smartfon robi się ciepły w okolicach tylnego przycisku i tak, wydajność wtedy nieco spada a jasność ekranu jest ograniczana, ale mówimy naprawdę potężnej jednostce. Ma ona bardzo duży zapas mocy. Wystarcza, żeby komfortowo grać przez długi czas i cieszyć oko płynnie działającym oprogramowaniem. LG G Flex2 należy do ścisłej czołówki najwydajniejszych smartfonów na rynku.

Zobacz również: Wideorecenzja: Sony VAIO YB

Aparat

Od modelu G3 LG dołączyło do grona producentów robiących najlepsze smartfony fotograficzne. LG G Flex2 ma podobny aparat do LG G3. Wykorzystuje 13 Mpix sensor w rozmiarze 1/3.06" i stabilizowany obiektyw o świetle f/2.4. Za ostrzenie odpowiada laserowy autofokus. Aparat dobrze sobie radzi w każdych warunkach oświetleniowych i Flexa2 można polecić amatorom mobilnej fotografii.

Zdjęcia dzienne mają poprawnie odwzorowane kolory, są ostre i niezaszumione. W słabszym świetle staje się widoczna praca algorytmów wygładzających, jednak efekt akwareli nie jest przesadnie agresywny. Szczegóły — nawet na zdjęciach po zmroku — są widoczne, a zdjęcia są jasne. Zresztą zobaczcie sami.

W rankingu smartfonów fotograficznych Flex2 należy umieścić na górze stawki.

Bateria

LG G Flex2 ma dość pojemną, jak na urządzenie o 5,5-calowym ekranie, baterię (3000 mAh). W połączeniu z energooszczędnym ekranem gwarantuje ona ok. półtorej doby intensywnej pracy. Filmy na smartfonie można oglądać przez ponad 10 godzin, a Sieć przez 6,5 godziny. Jeśli będziecie chcieli zrobić pożytek z bardzo wydajnego GPU i włączycie grę 3D, to urządzenie rozładuje się po około 3–3,5 godziny. To rezultaty bardzo przyzwoite, choć nie rekordowe. Pierwszy Flex wykręcał lepsze wyniki, ale trzeba pamiętać, że miał ekran 720p, co znacząco — zwłaszcza przy intensywnym użytkowaniu — ograniczało zapotrzebowanie na energię.

Wielką zaletą ogniwa LG G Flex2 jest szybkość ładowania. W ciągu około 30 minut baterię można naładować od zera do 50%.

Oprogramowanie

Smartfon ma Androida w wersji 5.0 z nakładką LG. Interfejs wygląda tak, jak w LG G3 i ma niemal te same funkcje. Nowości to:

  • Glance View - funkcja, dzięki której można zobaczyć powiadomienia i godzinę po przesunięciu palcem po wygaszonym ekranie;
  • Gesture View - funkcja pozwalająca na wywołanie gestem podglądu zdjęcia od razu po jego zrobieniu.

Nakładka LG jest estetyczna, prosta i funkcjonalna. Programistów trzeba pochwalić za dbałość o szczegóły. Nie wszystkie są widoczne na pierwszy rzut oka, ale uprzyjemniają korzystanie z urządzenia i szybko można się od nich uzależnić. Wystarczy przypomnieć klawiaturę, której wielkość można płynnie regulować i która pozwala na wskazanie miejsca edycji tekstu przez przesunięcie palcem po spacji czy możliwość odblokowania i zablokowania telefonu podwójnym stuknięciem w ekran.

Podsumowanie

LG G Flex2 to bez wątpienia jedno z najbardziej niebanalnych urządzeń na rynku. Podobnie zresztą jak nowe LG G4, które ma skórzaną obudowę. Oba wyróżniają się na tle innych smarfonów i wierzę, że dla potencjalnych nabywców będzie to istotny czynnik decydujący o zakupie.

Inność to jednak nie jedyna zaleta Flexa2. Telefon jest szybki, ma wydajną baterię, bardzo dobry aparat oraz przejrzyste i estetyczne oprogramowanie. Ci, którzy go wybiorą raczej nie będą mieć powodów do narzekania. Pewnie nie będzie to liczna grupa — konkurencją jest chociażby wspomniany LG G4 — ale tym lepiej do niej. Ostatecznie cała frajda z posiadania oryginalnego telefonu jest wtedy, gdy nie używa go co druga osoba.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Wegetarianizm nie zbawi planety Tani i ekologiczny głośnik do iPhone'a Fujitsu Stylistic Q550 – co on w sobie ma? [wideo] Koszulka polo, która uchroni Cię przed postrzałem Gdy pieniądze spadną ci z nieba... [zwiastun] Cosmovoide - superluksusowe łóżko hi-tech [wideo] Najmniejszy na świecie tuner 1seg Samsung BD-UP5000 na horyzoncie Nagrywarka HD DVD w laptopie Canon PowerShot G10 - dla zaawansowanych Niższy VAT na e-booki bez zabezpieczeń DRM? Świetny pomysł, chcemy tego w Polsce! Dotykowe biurko. ODiN: pierwsza myszka z laserowego projektora