Nexus 5X to udany smartfon. Zobacz, co się nam w nim najbardziej podoba

Nexus 5X nie ma najlepszego hardware'u na rynku. Nie ma też oszałamiającego wzornictwa. To jednak bardzo solidny i funkcjonalny smartfon, a jego niepretensjonalność dla wielu będzie wielką zaletą.

1. Niepretensjonalne wzornictwo

Wygląd 5X świetnie pasuje do cech, za które wszyscy lubią linię Nexus. Jest prosty, neutralny i funkcjonalny. Podobnie z materiałami, z których została wykonana obudowa. Choć lubię, gdy drogie produkty są zrobione z surowców odpowiadających ich cenie, to nie mam wątpliwości, że plastik pokryty warstwą przypominającą gumę jest praktyczniejszy od szkła, metalu czy skóry. Nexusy nie muszą być finezyjne. Mają dobrze działać i być ergonomiczne.

Oczywiście, między wyglądem niepretensjonalnym a nudnym jest cienka granica i od patrzącego zależy, które określenie odpowiada mu bardziej. Na rynku jest jednak wiele zaprojektowanych z polotem (czasami zbyt dużym) smartfonów. Zdecydowanie jest przestrzeń na produkty, które swoim wyglądem komunikują: „jestem praktyczny”, zamiast „jestem drogi”.

2. Szybkość działania

Od zawsze była to największa zaleta urządzeń robionych we współpracy z Google. Wyższość czystego Androida nad systemem z nakładkami producentów jest dyskusyjna, ale pod względem płynności działania i responsywności Nexus 5X wypada lepiej do większości innych urządzeń, także tych z najwyższej półki.

3. Czas pracy

Nexus 5X ma baterię o pojemności 2700 mAh. Nieźle, ale bez trudu można znaleźć urządzenia, które mają bardziej pojemne ogniwa. 5X jest jednak potwierdzeniem, że czas pracy zależy nie tylko od baterii.

Doba pracy nie jest dla 5X wyzwaniem. Jeśli urządzenie nie jest bardzo obciążone, po ładowarkę sięga się raz na 36 godzin. Bardzo fajnie działa tryb doze, który jest nowością w Androidzie 6. Nieużywane urządzenie wchodzi w stan głębokiego uśpienia, dzięki czemu zużywa bardzo mało energii. W ciągu nocy ok. 4 proc.. Doze włącza się automatycznie, gdy telefon nie jest używany przez długi czas. W tym stanie oprogramowanie przepuszcza wyłącznie komunikaty o wysokim priorytecie – będziecie wiedzieć, gdy ktoś do was wyśle SMS, ale powiadomienia z Real Boxing będą uśpione.

4. Czytnik linii papilarnych

Nie wyobrażam sobie, by mój kolejny telefon go nie miał. To bezpieczny, szybki i wygodny sposób blokowania telefonu.

Zobacz również: Samsung Chronos 700Z5A

Dwa lata temu wydawało mi się, że czytnik z tyłu obudowy jest mniej wygodny od takiego, który umieszczono pod ekranem. Wynikało to jednak z zawodności technologii– palec trzeba było przeciągnąć po skanerze i błędy zdarzały się bardzo często. W czytnikach nowej generacji wystarczy przyłożyć go na ułamek sekundy do płytki. Gdy jest on z tyłu obudowy, palec wskazujący naturalnie układa się na nim już w chwili, gdy wyciąga się telefon z kieszeni. Dla mnie jest to wygodniejsze, niż sięganie kciukiem pod ekran. Jedyna wada — żeby odblokować telefon trzeba go wziąć do ręki.

5. Spójne doświadczenie

Google daje producentom nie tylko fundamenty, na których mogą budować swoje oprogramowanie, ale także wytyczne, dzięki którym doświadczenie korzystania z różnych urządzeń z Androidem ma być spójne. Różni producenci różnie podchodzą do rekomendacji. Czasami nakładki nie mają nic wspólnego z sugestiami. Tym bardziej fajnie jest zobaczyć, jak wygląda system dokładnie w takiej postaci, jaką założyli twórcy. Interfejs Androida 6 i aplikacje systemowe są spójne wizualnie i działają szybko.

Są też całkiem funkcjonalne. Kiedyś było tak, że podstawowe androidowe aplikacje ustępowały tym, które oferowali producenci. Nabywcy Nexusów musiel szukać zamienników w Google Play. Teraz jest nieźle. Trochę odstaje aplikacja aparatu (firmowa LG jest zdecydowanie lepsza), ale telefon jest w pełni funkcjonalny po wyjęciu z pudełka.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Dzień z życia śmieciarza. Kosze na śmieci pełne telewizorów, komputerów i konsol? Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa PHAB Plus: więcej znaczy lepiej. Miniaturyzacja przestała być zaletą Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Oglądasz filmy w sieci? Sprawdź, co ci grozi

Popularne w tym tygodniu:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Apacer Commando PT920 PCIe SSD: wydajny dysk SSD w militarnej obudowie Odkurzacze przyszłości. Zachwycający sprzęt rodem z Jetsonów i morskich wojen Telefon na kartę - rozsądna opcja dla oszczędnych SAPPHIRE Radeon RX 580 NITRO+ Special Edition: maksymalnie podkręcona wersja dla graczy